|
Getting your Trinity Audio player ready…
|
Znieważenie funkcjonariusza publicznego na służbie to przestępstwo uregulowane w Kodeksie karnym. Artykuł 226 § 1 stanowi, że czyn ten polega na znieważeniu funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, gdy zdarza się to podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych. Kluczowe jest zrozumienie, co oznacza „znieważenie” w kontekście prawnym. Chodzi tutaj o zachowania, które są obiektywnie obraźliwe, uwłaczające godności, czy poniżające. Może to być użycie wulgarnych słów, obraźliwych gestów, oplucie, czy też inne formy wyrażania pogardy lub lekceważenia, które mają na celu urażenie godności funkcjonariusza. Nie jest istotne, czy funkcjonariusz poczuł się urażony – decydująca jest obiektywna ocena charakteru wypowiedzi czy zachowania.
Funkcjonariuszem publicznym, którego dotyczy ten przepis, jest szeroka kategoria osób uprawnionych do działania w imieniu państwa lub samorządu terytorialnego. Obejmuje to między innymi policjantów, prokuratorów, sędziów, strażników miejskich, celników, żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, czy też niektórych urzędników państwowych. „Osoba do pomocy mu przybrana” to ktoś, kto wspiera funkcjonariusza w wykonywaniu jego zadań, na przykład asystent prokuratora w pewnych sytuacjach, czy osoba upoważniona do pomocy policjantowi w konkretnej interwencji. Ważne jest, aby to znieważenie było skierowane właśnie do tej osoby w związku z jej rolą pomocniczą na służbie. Przepis ma na celu ochronę autorytetu państwa i sprawności działania jego organów, a nie tylko ochronę osobistej godności funkcjonariusza.
Istotnym elementem tego przestępstwa jest jego związek z pełnieniem obowiązków służbowych. Oznacza to, że znieważenie musi nastąpić w momencie, gdy funkcjonariusz wykonuje swoje zadania, na przykład podczas interwencji policyjnej, kontroli drogowej, czy w trakcie przesłuchania. Nie wystarczy, że funkcjonariusz jest „na służbie” w ogólnym sensie, musi to być moment, w którym aktywnie wykonuje swoje obowiązki lub jest w ścisłym związku z nimi. Na przykład, obrażanie policjanta podczas prywatnego spotkania, nawet jeśli on jest „na służbie” w sensie formalnym (np. ma wolne, ale wciąż ma broń), nie będzie spełniało tego warunku, chyba że czyn ma związek z wcześniejszymi lub przyszłymi działaniami służbowymi. Warto podkreślić, że chodzi o publiczne znieważenie, czyli takie, które dociera do wiadomości osób trzecich, nawet jeśli są to tylko inne osoby obecne przy zdarzeniu.
Przestępstwo
Znieważenie funkcjonariusza publicznego pełniącego obowiązki służbowe.
Kwalifikacja prawna
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
Art. 226. § 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Wysokość kary
Za przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, popełnione podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, Kodeks karny w artykule 226 § 1 przewiduje trzy rodzaje kary. Może to być grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku.
Sąd, wymierzając karę, bierze pod uwagę różne okoliczności danego przypadku. Ważne jest między innymi, jak intensywne było znieważenie, czy było to jednorazowe zdarzenie czy powtarzające się, a także czy sprawca działał pod wpływem silnych emocji, czy z premedytacją. Znaczenie ma również stopień szkodliwości społecznej czynu, czyli w jakim stopniu dane zachowanie naruszyło autorytet organów państwa i poczucie bezpieczeństwa funkcjonariuszy. Fakt, czy znieważenie miało charakter publiczny – czyli było dokonane w obecności innych osób lub z wykorzystaniem środków masowego przekazu – również może wpływać na surowość orzeczonej kary. Sąd nie jest związany sugestiami stron, ale ma za zadanie wybrać karę adekwatną do popełnionego czynu i postawy sprawcy. Warto zaznaczyć, że przestępstwo znieważenia funkcjonariusza jest ścigane z urzędu, co oznacza, że postępowanie karne wszczynane jest niezależnie od tego, czy pokrzywdzony funkcjonariusz złożył wniosek o ściganie.
Orzecznictwo
W praktyce orzeczniczej można znaleźć różnorodne wyroki w sprawach o znieważenie funkcjonariusza. Przykładowo, sądy często orzekają grzywny, zwłaszcza w przypadkach, gdy znieważenie polegało na użyciu wulgaryzmów bez dodatkowych agresywnych zachowań, a sprawca nie był wcześniej karany. Jednak w sytuacjach, gdy znieważenie miało charakter bardziej drastyczny, było połączone z lekceważeniem autorytetu państwowego w sposób rażący, lub sprawca działał w warunkach recydywy (ponownego popełnienia przestępstwa), orzekane bywają kary ograniczenia wolności, a nawet bezwzględne kary pozbawienia wolności.
Przykładem realnego orzecznictwa, gdzie sąd wymierzył karę grzywny, jest wyrok Sądu Rejonowego w Kielcach: osoba znieważyła kuratora sądowego przy pełnieniu czynności służbowej w czterech kolejnych dniach, używając słów powszechnie uznanych za wulgarne i obraźliwe. Sąd wymierzył jej karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 20 zł, co oznaczało łącznie 2 000 zł. W tym przypadku nie zastosowano kary pozbawienia wolności, ale uznano, że znamiona przestępstwa z art. 226 § 1 zostały spełnione.
Można sądzić, że choć przestępstwo z art. 226 § 1 k.k. jest zagrożone relatywnie łagodnymi sankcjami, może ono skutkować wpisem do Krajowego Rejestru Karnego, co ma znaczenie m.in. dla przyszłych możliwości zatrudnienia, udziału w przetargach czy ubiegania się o broń, licencje i koncesje.

Pozostaw komentarz